Durszlak.pl
RSS
niedziela, 12 sierpnia 2012
Kurczak pieczony z masłem ziołowym

Przyrządzam kurczaka w ten sposób już od jakiegoś czasu i za każdym razem mam ten sam problem. Wychodzi bardzo smaczny i piekielnie nie fotogeniczny. Mimo, że mięso pieczemy, trudno zaliczyć to danie do mało kalorycznych. Przygotowany w ten sposób kurczak staje się bardzo wilgotny i odpowiednio aromatyczny w zależności od ziół, których użyjemy.

 

Kurczak pieczony z masłem ziołowym

Składniki:

3 uda z kurczaka z bioderkami

100g masła w temperaturze pokojowej

wybrane zioła

ząbek czosnku

sól, pieprz

 

Sposób wykonania

Uda należy umyć i osuszyć papierowym ręcznikiem. Poluzować skórkę na kurczaku i uformować "kieszonkę" w miarę możliwości nie przerywając jej na całej długości. Masło wymieszać z posiekanymi ziołami (użyłam tym razem tylko pietruszki), zmiażdżonym czosnkiem, solą i pieprzem. Część masła wtłoczyć do utworzonej wcześniej kieszeni, a pozostałym natrzeć kurczaka z każdej strony. Blachę lub formę do pieczenia wyłożyć folią aluminiową aby zapobiec przypaleniu się masła. Kurczaka ułożyć skórką do dołu i piec w 180 stopniach. Po 20 minutach obrócić i piec kolejne 25 minut do zrumienienia skórki.

 

Smacznego

 


17:40, ewaz2pietra
Link Komentarze (4) »
niedziela, 05 sierpnia 2012
Ciasto czekoladowe z coca-colą

Czasami nie wszystko układa się tak, jak chcemy. Na ogół wtedy, w bardziej lub mniej magiczny sposób, pojawia się czekolada. Przepis znalazłam u Arabeski.

 

Ciasto czekoladowe z coca-colą

Składniki ciasta:

250 g mąki pszennej

2 łyżeczki proszku do pieczenia

300 g cukru kryształu (użyłam 200g)

3 czubate łyżki gorzkiego kakao

szczypta soli

1 op.cukru waniliowego (użyłam ekstraktu waniliowego)

250 g masła

200 ml Coca-Coli (słodzonej cukrem)

75 ml mleka

2 jajka

 

Składniki polewy:

50g masła

150g gorzkiej czekolady

3 łyżki śmietany kremówki

2 łyżki golden syrup

 

Sposób wykonania ciasta

Wszystkie suche składniki wymieszać w dużej misce. Masło rozpuścić i przestudzić. Wymieszać z mlekiem, jajkami i coca-colą. Powstałą masę wlać do misy ze składnikami sypkimi i delikatnie, ale dokładnie wymieszać łyżką. Formę wysmarować masłem i wysypać bułką tartą lub wyłożyć papierem do pieczenia. Piec 40-50 minut w temperaturze 180 stopni.

 

Polewa:

Wszystkie składniki podgrzać w rondelku, wystudzić, lekko ubić i rozprowadzić na cieście.

 

Smacznego

 


18:21, ewaz2pietra
Link Komentarze (3) »
niedziela, 29 lipca 2012
Duszona kapusta z pomidorami

Czas młodej kapusty powoli dobiega końca i na straganach pojawiają się coraz większe głowy. Młode główki oczywiście są delikatniejsze, ale też wygodne pod względem przetwarzania. Chcąc wykorzystać całą dużą głowę kapusty w przypadku każdej potrawy powstaje porcja, którą można nakarmić pułk wojska, tak jak tym razem u mnie :) Podaję proporcje do takiej ilości, ale trudno nazwać to przepisem. Nie nadużywam tutaj przypraw, zależy mi na delikatnym smaku, bo podaję tę kapustę na ogół jako dodatek do obiadu.

 

Duszona kapusta z pomidorami

Składniki (do wyżywienia pułku wojska lub wielodzietnej rodziny :)):

1 głowa kapusty (moja ważyła ok 2kg)

3 puszki krojonych pomidorów bez skórki

1 karton przecieru pomidorowego

3 marchewki

pęczek koperku (do tej ilości spokojnie 2 lub 3 pęczki, ale miałam akurat tylko jeden)

3 średnie cebule

3 liście laurowe

sól, cukier, tymianek, pieprz

1 łyżka mąki

1 łyżka masła

 

Sposób wykonania

Kapustę poszatkowałam, marchewkę starłam na tarce o grubych oczkach, cebulę pokroiłam w piórka. Całość włożyłam do dużego garnka, dodałam pomidory oraz przecier pomidorowy, a także liście laurowe. Dolałam wody tak, aby sięgała do ok. połowy wysokości składników. Wymieszałam i zagotowałam. Po zagotowaniu zmniejszyłam ogień i dusiłam powoli ok. 2 godziny. Dolewałam wody, kiedy zbyt mocno wyparowała. Kiedy kapusta zbliżała się do miękkości, doprawiłam solą, cukrem, pieprzem i tymiankiem. Z mąki i masła przygotowałam zasmażkę i dodałam do kapusty razem z posiekanym koperkiem. Pogotowałam kilka minut i zestawiłam z ognia. Kapusta wymaga dość częstego mieszkania, bo przypalona nie da się reanimować.

 

Smacznego

 



Z wizytą w Le Petit Cafe

Nie jestem stworzona do życia w "ciepłych krajach", nigdy nie wybieram ich jako celu podróży, a w czasie upałów w wolne dni tylko jedno potrafi wygonić mnie z domu: poszukiwanie ochłody. Krótki spacer dzieli mnie od le petit cafe, którą wielokrotnie mijałam w drodze z pracy. Przez obszerne okna obserwowałam ubiegłoroczne przygotowania do otwarcia i miałam różne odczucia. Przez moment myślałam, że będzie to kolejne z pseudo eleganckich miejsc, których pełno na Ursynowie, z wysokimi cenami niewspółmiernymi do jakości. Powoli zmieniałam zdanie, na co miało wpływ kilka elementów. Przepiękne pasiaste tapety, widoczne jeszcze zanim przekroczy się próg kawiarni, część menu wypisana na drzwiach i zapach ciasta i kawy :) Powoli poczułam się coraz bardziej zaproszona i przekonana do tego miejsca, ale wciąż brakowało okazji, która nadarzyła się dzisiaj. Żałuję, że tak długo czekałam. W środku przyjemnie chłodno, co w porównaniu do upalnego powietrza na zewnątrz, daje poczucie wejścia do innego świata, w którym można na chwilę się zatrzymać i wziąć głęboki oddech. Wnętrze maleńkie, w ciepłej kolorystyce, wyeksponowana kolekcja win, nieco eklektyczna kolekcja foteli, która na pierwszy rzut oka nie zrobiła na mnie dobrego wrażenia. Wszystko się zmieniło, kiedy zasiadłam w jednym z nich :) Wygodne, zachęcające do dłuższych rozmów, do kolejnej kawy. Na ogół w dni powszednie kawiarnia jest pełna w godzinach popołudniowych, tym razem zajęty był tylko jeden stolik. Odwiedziłam ją w porze niedzielnych obiadów, co może tłumaczyć tę sytuację. Obsługa bardzo miła, śliczne panie i bardzo wysoki pan zrobili na mnie pozytywne wrażenie. (Natknęłam się w internecie na opinie o tym, że obsługa jest bardziej zajęta sobą, niż klientami, co w moim przypadku nie miało nic wspólnego z rzeczywistością.) Nasze zamówienia dotarły do nas szybko. Do mojej mrożonej latte zamówiłam ciasto pomarańczowe z owocami i kremem:

 

 

Spód miał pomarańczowy posmak, nie trzeba było się go doszukiwać tylko w nazwie. Krem był nieco ciężki, co dobrze równoważyły owoce.

Moja Towarzyszka zamówiła tort bezowy z wiśniami i kremem:

 

 

Nie jestem zwolenniczką bezy, spróbowałam natomiast kremu, który przypominał ten z mojego ciasta. Nie widać tego na zdjęciach, ale porcje były solidne, a same ciasta sycące i zdolne do zaspokojenia największego głodu cukru. Nie było w nich czuć nadmiaru sody ani sztucznych polepszaczy. Kawa była niezbyt mocna i słodka, co spełniło moje oczekiwania. Nie jestem jej smakoszem, dlatego ten element przy kolejnych wizytach prawdopodobnie pozostanie u mnie w niezmienionej formie. Z pewnością spróbuję natomiast kolejnych wypieków, które są w większości domowe.

Kawiarnia serwuje również wytrawne tarty i przekąski, których tym razem nie spróbowałam. Więcej informacji na jej temat znajdziecie tutaj. Miejsce zdecydowanie zachęca do kolejnych odwiedzin i wyróżnia się wśród plastikowych sieciówek. Daleko mi do baristy, więc o kawie nie wypowiem się szerzej, natomiast w ciastach widać włożony wysiłek, podobnie jak w aranżacji wnętrza. Czuć, że jest to miejsce, o którego klimat ktoś dba i wkłada w nie dużo serca. Uważam, że o takich miejscach należy mówić i polecać je, co też niniejszym czynię.

 

Pozdrawiam chłodno ;)

 

Ewa

21:28, ewaz2pietra
Link Komentarze (1) »
niedziela, 13 listopada 2011
Mocno czekoladowe muffiny z mascarpone

Kolejne ciemne muffiny, ale na swoje usprawiedliwienie powiem tylko, że są przepyszne :) To jedne z nielicznych muffinów, do których musiałam zrobić zakupy, ale zdecydowanie było warto. Są niesamowite, mocno czekoladowe, długo utrzymują świeżość, a dodatek mascarpone wsiąka w ciasto i dodaje im wilgotności.

Nie czułam nawet pokusy dodania polewy, a to już duże wyróżnienie :) To moi nowi faworyci wśród muffinek, przepis wyszperany na tym blogu, podaję z moimi zmianami głównie w ilości cukru. W oryginalnym przepisie pojawiły się ciasteczka oreo, ale zastąpiłam je małymi ciemnymi markizami Hit.

 

Mocno czekoladowe muffiny z mascarpone

Składniki na 12 muffinek:

250g mąki pszennej

4 łyżki kakao

3/4 szklanki cukru

1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

125g masła

200ml mleka

2 jaja

100g mlecznej czekolady

100g mascarpone

6 małych ciastek Oreo (u mnie Hit)

 

Sposób wykonania

Masło rozpuściłam i wystudziłam, wymieszałam z mlekiem i jajami. Czekoladę połamałam na kawałki wielkości połowy kostki, wymieszałam z suchymi składnikami. Suche składniki połączyłam z mokrymi. Mascarpone wymieszałam z pokruszonymi ciastkami. Na dno papilotek wyłożyłam po łyżce ciasta, następnie po łyżeczce serka i kolejnej łyżce ciasta. Piekłam je ok. 20 minut w temperaturze 210 stopni.

 

Smacznego

 



20:50, ewaz2pietra
Link Komentarze (1) »
wtorek, 08 listopada 2011
Bitki wołowe

Solidne danie, które obok klasycznego schabowego, kojarzy mi się z niedzielnym obiadem. Podałam oczywiście klasycznie z ziemniakami i mizerią :)

To zdecydowanie slow food, jeśli chcemy kremowego sosu i rozpływającego się w ustach mięsa. W mojej kuchni pojawia się coraz więcej jesiennych akcentów, cięższe dania, mniej owoców, ale za to więcej wyrazistych przypraw na rozgrzewkę.

Zapraszam na obiad :)

 

Bitki wołowe

Składniki:

ok 1/2 kg wołowiny

3 małe cebule

2 spore ząbki czosnku

woda

przyprawy: sól, czarny pieprz, kminek, liść lautrowy

 

Sposób wykonania

Cebulę i czosnek zmiksowałam na puree, usmażyłam na łyżce oliwy w garnku. Kiedy były już gotowe, zalałam ok litrem wrzątku. Wołowinę pokroiłam na plastry, nie rozbijałam, obsmażyłam na oleju, i włożyłam do garnka, w którym już znajdowała się cebula z czosnkiem oraz wrzątek. Radzę nie solić wołowiny przed smażeniem, bo stwardnieje, a także osuszyć ją z tłuszczu po usmażeniu. Dodałam 2 liście laurowe, posoliłam i dusiłam ok 2 godziny na wolnym ogniu. Kiedy mięso stało się miękkie, doprawiłam pieprzem i kminkiem. 

 

Smacznego

 


10:08, ewaz2pietra
Link Dodaj komentarz »
Babeczki czekoladowo-orzechowe

Dość ciężkie, intensywnie czekoladowe babeczki. Szybko stają się suche, więc radzę zastosować polewę, w końcu czekolady nigdy dość :) Lubię wypieki, które kolor zawdzięczają dodatkowi czekolady, są o wiele bogatsze od tych, w których występuje tylko kakao.

Przepis jest ciekawy również z tego względu, iż używamy w nim oleju rzepakowego. Zaczerpnęłam go z uroczego blogu, na który na pewno jeszcze wrócę. Przepis podaję z uwzględnieniem moich zmian.

 

Babeczki czekoladowo-orzechowe

Składniki:

100g mąki

100g mielonych orzechów laskowych

175g ciemnej czekolady

1 jajo 

50g cukru

150ml mleka

1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

45ml oleju rzepakowego

 

Sposób wykonania

Czekoladę rozpuściłam w mleku, kiedy przestygła wbiłam jajko, dodałam olej i szybko wymieszałam. Wszystkie suche składniki umieściłam w misce i wymieszałam z masą czekoladową. Piekłam ok 17 minut w temperaturze 180 stopni. Po wystudzeniu udekorowałam polewą z ciemnej czekolady.

 

Smacznego

 


09:42, ewaz2pietra
Link Komentarze (4) »
niedziela, 06 listopada 2011
Kurczak w białym sosie zapiekany pod ciastem francuskim

Przepis zauważyłam w programie Restaurant makeover, ale okazało się, że poza kurczakiem niewiele mam składników potrzebnych do tego dania :) Odrobina improwizacji zaowocowała smacznym obiadem.

 

Kurczak w białym sosie zapiekany pod ciastem francuskim

Składniki:

1 podwójna pierś z kurczaka

5 łyżek masła

2 łyżki mąki

175ml mleka

kilka suszonych grzybów

ok. 100g pieczarek

1 mała cebula

2 małe ząbki czosnku

2 dymki

2 łyżki cherry

100g żółtego sera

przyprawy: sól, biały pieprz, tymianek

 

Sposób wykonania

Przygotować zasmażkę z mąki i 2 łyżek masła, kiedy masa lekko zbrązowieje, dodać mleko i podgrzewać aż zgęstnieje. Odstawić. Kurczaka pokroić w sporą kostkę, obsmażyć na 2 łyżkach masła i dodać do sosu. Na pozostałym na patelni maśle usmażyć posiekaną cebulę z czosnkiem. Grzyby pokroić w paski, dymkę w plasterki razem ze szczypiorkiem i dodać do sosu wraz z grzybami. Pieczarki obrać i udusić na pozostałym maśle. Kurczaka razem z sosem wyłożyć do formy do pieczenia, na górze ułożyć pieczarki, całość posypać startym serem. Na górze ułożyć ciasto francuskie, naciąć na środku i piec ok 20 minut w 220 stopniach.

 

Smacznego

 


21:04, ewaz2pietra
Link Dodaj komentarz »
Muffinki kakaowe z coca-colą

Bardzo smaczne, puszyste babeczki. Piekłam już wcześniej ciasto czekoladowe z coca-colą i uważam, że zdecydowanie zmienia smak ciasta. Warto spróbować, to przyjemna odmiana. Przepis zaczerpnęłam stąd. Podaję z uwzględnieniem moich zmian.

 

Muffinki kakaowe z coca-colą

Składniki:

200g mąki pszennej

2 łyżeczki proszku do pieczenia

4 łyżki kakao

100g cukru

2 jaja

150ml coca-coli (zwykłej, słodzonej cukrem)

100ml oleju słonecznikowego

 

Sposób wykonania

Przygotowujemy je w sposób standardowy, mieszamy składniki suche i mokre, łączymy je ze sobą i pieczemy ok. 20 minut w temperaturze 200 stopni.

 

Smacznego

 



20:38, ewaz2pietra
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 23 października 2011
Babka pomarańczowa z polewą czekoladową

Czy ktoś nie lubi tego połączenia? :) Pyszna piaskowa babka, prosta w przygotowaniu, intensywnie pomarańczowa. Polewa pojawiła się przez przypadek. Przez nieuwagę włączyłam piekarnik na ogrzewanie z góry i z dołu, podczas kiedy ciasto powinno być ogrzewane od dołu. Warto zwrócić na to uwagę, bo chociaż nie straciło na smaku, nieco się spiekło.

Mimo wszystko warto spróbować teraz, kiedy pomarańcze znów nabierają smaku. To na pewno nie było moje ostatnie podejście do tego ciasta.

 


Przepis znalazłam na tym blogu, a pochodzi on z publikacji "Kuchnia polska" Ewy Aszkiewicz. Podaję przepis z moimi wzbogaceniami.

 

Babka pomarańczowa z polewą czekoladową

Składniki:

1 szklanka mąki pszennej

1 szklanka mąki ziemniaczanej

4 jaja

1 łyżka soku pomarańczowego (świeżo wyciśniętego)

1 łyżka ekstraktu pomarańczowego

skórka otarta z 1 pomarańczy

250g masła

3/4 szklanki cukru pudru

2 płaskie łyzeczki proszku do pieczenia

 

Polewa:

Tabliczka gorzkiej czekolady

2 łyżki masła

posypka z białej czekolady

 

Sposób wykonania

Białka oddzielić od żółtek i ubić na sztywną pianę ze szczyptą soli. Pod koniec ubijania dodać łyżkę cukru pudru. Masło ubić na puszystą masę z pozostałym cukrem pudrem, dodawać kolejno żółtka, ekstrakt pomarańczowy, sok pomarańczowy i skórkę. Dodać mąkę oraz  proszek do pieczenia przesiane przez sito. Na końcu delikatnie wmieszać łyżką ubite białka. Form do pieczenia wysmarować masłem i wysypać bułką tartą. Piec w piekarniku ustawionym na ogrzewanie od dołu przez ok 50 minut w temperaturze 180 stopni.

Po wystudzeniu babki nakłułam ją w kilku miejscach drewnianym patyczkiem i nasączyłam pozostałym sokiem z pomarańczy, którego nie wykorzystałam do pieczenia. Następnie należy rozupścić czekoladę z masłem w kąpieli wodnej. Polałam babkę polewą i posypałam wiórkami białej czekolady Polecam :)

 

Smacznego

 



20:22, ewaz2pietra
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7